Strona główna Blog Błędy w szkolnych podręcznikach- Nowa Era klasa II

Błędy w szkolnych podręcznikach- Nowa Era klasa II

Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

Historia do porawki- Błędy w szkolnych podręcznikach. Ciąg dalszy...

Chciałbym teraz przedstawić moje uwagi do treści zawartych w podręczniku do II klasy gimnazjum wydawnictwa Nowa Era. Przypomnę, że postawiłem sobie taki o to cel, aby przejrzeć pod kątem zgodności ze stanem wiedzy naukowej różne podręczniki do historii z jakich korzystają obecnie uczniowie w gimnazjach. Chodzi mi nie tylko o wskazanie  fragmentów w tych książkach, które moim zdaniem są do zmiany ale przy tej okazji o refleksję, jakie warunki powinien spełnić podręcznik przyjazny dla ucznia jak i nauczyciela. Czy rozwiązaniem dla wysokich cen podręczników i słabego zainteresowania historią uczniów w polskich szkołach, rzeczywiście są e-podręczniki i tablice multimedialne. Zapraszam do zapoznania się z moimi uwagami do podręcznika do klasy I Nowej Ery oraz o swoje komentarze i sugestie. Marek Urban

 

Nowa era 2-podręcznik
Okładka podręcznika Śladami przeszłości, klasa 2, wyd. Nowa Era

II/1 strona 27-  Czy Krzyżacy oszukali Konrada Mazowieckiego fałszując dokumenty nadania im ziemi chełmińskiej ?

Jak wszyscy chyba wiedzą Zakon Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego nazywany popularnie krzyżakami pojawił się na ziemach polskich na wyrażne zaproszenie księcia mazowieckiego Konrada z roku 1226. Krzyżacy mieli otrzymać  w lenno ziemię chełmińską graniczącą z pogańskimi Prusami. Konrad nie radził sobie z ich najazdami i liczył na to, że krzyżacy będą strażą graniczną chroniącą jego posiadłości.

Pierwsi bracia zakonni przybyli tutaj w 1230 roku ale przez te 4 lata sytuacja polityczna uległa zasadniczejj zmianie. Po pierwsze zakon uzyskał od papieża i cesarza gwarancję, że ziemie które podbiją kosztem Prusów  będą należały do nich a nie do Konrada Mazowieckiego, który nie zabiegał o takie gwarancje. Mieli do tego prawo, bo według tamtych standarów prawnych ziemie pogan traktowana jako nominalnie podlegające papieżowi. Państwo zakonne miało mieć podobny status jak Państwo Kościelne w Italii. W 1230 roku władze zakonu spotkały się w Kruszwicy z księciem Konradem i renegocjowały wstepne warunki porozumienia z 1226 roku. Najprawdopodobniej książę wydał wtedy dokument w którym nadał krzyżakom ziemię chełmińską jako darowiznę, bo tylko pod tym warunkiem byli oni gotowi rozpocząć wojnę z plemionami Prusów. Oryginalny dokument księcia  się nie zachował. W 1232 roku krzyżacy przedstawili papieżowi do zatwierdzenia dokument z książęcą darowizną ziemi chełmińskiej na ich rzecz. Jego autentyczność jest dla części historyków wątpliwa ale ważne jest to , że w 1232 roku Konrad nie protestował i milcząco godził sie na takie działania krzyżaków. Chciał mieć bowiem świety spokój na granicy północnej , aby wszystkie swoje siły zaangażówać w walkę na południu o władzę w Krakowie. W 1227 roku na zjeżdzie w Gąsawie został zabity jego brat książe princeps Leszek Biały. Konrad chciał po nim przejąć władzę w Krakowie ale miał świadomość, że czeka go tutaj długa i kosztowna wojna z pozostałymi pretendentami do tronu książego.

Reasumując, sprawa nie jest tak oczywista jak to przedstawiają autorzy podręcznika-" Prawo do tego terytorium ( ziemi chełmińskiej) zapewnili sobie dzięki sfałszowanym dokumentom, które zatwierdzili cesarz i papież".

 

II/2 strona 157- O czym pisał Marcin Luter w swoich 95 tezach ogłoszonych w 1517 roku?

Na temat 95 tez Marcina Lutra w podręczniku znajduje się następująca informacja „Według legendy przybił on ( Marcin Luter) na drzwiach kościoła w Wittenberdze kartę z 95 tezami dotyczącymi najważniejszych problemów religijnych i organizacji życia kościelnego. Luter domagał się uznania Pisma Świętego za jedyne źródło prawd wiary, likwidacji klasztorów, a także zniesienie celibatu księży. Potępił też sprzedawanie odpustów. Swoje postulaty wysłał do biskupów i wezwał do dyskusji na temat wewnętrznej sytuacji w kościele".

Marcin Luter w 95 tezach nic nie pisał o celibacie księży, czy też likwidacji klasztorów. Zebrał w jednym miejscu wszystkie swoje argumenty jedynie przeciwko procederowi sprzedaży odpustów. Co ciekawe swoich tezach nie podważał dogmatu o czyśćcu i godził się nawet na udzielanie odpustów przez papieża ale nie za pieniądze. Z czasem jednak bardzo się radykalizuje w swoich poglądach.. Postulaty reformy kościoła, o których piszą autorzy podręcznika faktycznie pojawią się w nauczaniu Lutra ale dopiero w latach 1521-1530 a nie w 1517 roku.

II/3 strona 157- Co to były odpusty?

Główny spór między Marcinem Lutrem a Papieżem Leonem X na początku reformacji dotyczył tego, czy można sprzedawać odpusty. W podręczniku znajduje się następujące wyjaśnienie.-"Oburzenie wiernych budziły też odpusty, polegające na sprzedaży rozgrzeszeń".

Sądzę, że to najpoważniejszy błąd w tym podręczniku, zmieniający istotę tego problemu.Kiedy pytałem różnych moich uczniów jak rozumieją to zdanie, ich odpowiedź była właściwie taka sama. Wierny nie musiał wtedy iść do spowiedzi, wystarczyło, że kupił sobie u księdza list odpustowy nawet za grzechy jeszcze nie popełnione. Oczywiście tak nie było. Kupowanie odpustu dawało wiernemu możliwość skrócenie kary dla jego duszy, wówczas, gdy po śmierci trafi do czyśćca. Odpust nie zastępował sakramentu spowiedzi, co najwyżej ksiądz mógł dać wiernemu łagodniejszą pokutę. Nawet jeżeli komisarze odpustowi mówili czasem coś innego, to papież Leon X wyrażnie podkreślał niezmienność nauczania kościoła w kwestii rozgrzeszenia poprzez sakrament spowiedzi. Czyli odpusty, to złagodzenie kary dla dusz w czyśćcu cierpiących Udzielał odpustów papież, w zamian za dobre uczynki wiernych np. udział w budowie katedry, w pielgrzymce, za zapisy tetstamentowe na rzecz kościoła, a od pewnego momentu także za pieniądze,co tak szalenie bulwersowało Marcina Lutra.

II/4 strona 167- Czy Rzeczpospolita szlachecka brała udział w wojnie 30-letniej 1618-1648 ?

Na ten temat w podręczniku do klasy II znajdziemy następującą informację "W 1618 roku rozpoczęła sie wojna, która trwała 30 lat. W czasie tego konfliktu Europa podzieliła się na dwa obozy. Po stronie Unii Protestanckiej opowiedziały się kraje popierające reformację, takie jak Holandia, Dania i Szwecja, oraz wrogie cesarstwu- Turcja i Francja. Przeciwko tym państwom powstała natomiast Liga Katolicka, którą wsparły Hiszpania a także Rzeczpospolita".

W takiego ujęcia tematu wynika , że Rzeczpospolita po prostu przystapiła do wojny 30-letniej po stronie katolickiej. Tak sie jednak nie stało, mimo ewidentnych sympatii króla Zygmunta III Wazy dla Habsburgów, który miał żonę z Austrii, otaczał się jezuitami i sprzyjał całym sercem katolikom. Jednak sejm nie chciał bezpośredniego zaangażowania Rzeczpospolitej w te wojnę.Państwo szlacheckie jako jedno z nielicznych w Europie zachowało więc neutralność. Zygmunt III Waza pozwolił jednak rekrutować na swoim terenie żołnierzy służących w austriackiej armii. Na żołdzie cesarza były też sięjące postrach oddziały lekkiej jazdy tzw. Lisowszczycy.

II/5 strony 172 i 174 - Czy średnio zamożna szlachta była najlczniejszą grupą stanu szlacheckiego ?

W opisie początków demokracji szlacheckiej autorzy prezentują strukturę ilościową poszczególnych grup w ramach stanu szlacheckiego. Wskazują na cztery takie grupy-magnaci, oraz szlachta średnia, szlachta zagrodowa, szlachta gołota. Według nich największa ilościowo była grupa średnie szlachty. Otóż moim zdaniem średnia szlachta nawet w najlepszych dla siebie czasach przełomu XVI i XVII wieku nie stanowiła więcej niż 30 procent ogółu braci szlacheckiej. Według słownika historycznego PWN w XVIII wieku średniozamożna szlachta stanowiła ok.17% ogółu szlachty. Dominującą grupą była szlachta zagrodowa, zaściankowa, która z reguły sama uprawiała swoją ziemię i zamożnością nie różniła się zbytnio od chłopów.

II/6 strona 176- Czy królewszczyzny w Rzeczpospolitej były właśnością króla ?

W części poświęconej uprawnieniom władcy elekcyjnego w Rzeczpospolitej autorzy piszą, że " władca nadawał w dożywotnie użytkowanie zasłużonym urzędnikom królewszczyzny, czyli ziemie należące bezpośrednio do niego".

Czy faktycznie w XVII wieku królewszczyzny były własnością władcy? Wsie te były kiedyś zakładane przez władców jeszcze z dynastii piastowskiej i wtedy faktycznie były traktowane jak jego własność. To się zmienia wraz elekcyjnością tronu. Te majatki są teraz własnością Rzeczpospolitej, a król jest ich jedynie użytkownikiem. Czynsze i opłaty dzierżawne z tych wsi miały iść na utrzymanie wojska kwarcianego ( kwarta) i potrzeby utrzymania dworu królewskiego ( tzw. dobra stołowe). Król nie mógł żadnej z tych wsi sprzedać bez zgody sejmu ale mógł je dać w zastaw, gdy brał pożyczki. Takie sytuacje powtarzały się wielokrotnie i większość tych wsi przynosiła dochody nie królowi a jego wierzycielom, głównie magnatom. Król oddał też sporo królewszczyzn jako dożywotnie uposażenie dla szlachty zasłużonej dla Rzeczpospolitej. Z tej racji władca nie specjalnie interesował sie tym, co działa się w królewszczyznach, bo faktycznie w XVII wieku stracił nad nimi kontrolę. Jego uwaga była skoncentrowana przede wszystkim na dobrach stołowych, czyli tych wsiach, z których czynsze szły bezpośrednio do jego kieszeni.

II/7 strona 208- Czy Henryk Walezy zaprzysiągł Artykuły Henrykowskie?

Artykuły Henrykowskie, to swoista konstytucja Rzeczpospolitej Obojga Narodów, ułożona przez szlachtę w trakcie sejmu elekcyjnego 1573 roku. Warunkiem wyboru nowego króla miało być zatwierdzenie przez niego tej „konstytucji".
W podręczniku znajduje się następująca informacja „ Szlachta z obawy przed utratą swojej pozycji wymogła na Henryku Walezym podpisanie dokumentu, w którym król zatwierdził dotychczasowe prawa i przywileje szlacheckie".


Sprawa wyglądała jednak nieco inaczej. Henryk poprzez swojego przedstawiciela na polu elekcyjnym obiecał dotrzymania umowy ze szlachtą, a potem zrobił to już osobiście 10 września 1573 w Paryżu w katedrze Notre Dame. Uroczyście i pod przysięgą obiecał, że będzie przestrzegał praw Rzeczpospospolitej, w tym ułożonych na sejmie elekcyjnym 21artykułów oraz gwarantowanej przez konfederację warszawską tolerancji religijnej, a następnie podpisał stosowne dokumenty. Mamy więc tutaj zarówno przysięgę króla elekta i jego podpis pod artykułami henrykowskimi.
Jednak zarówno szlachta polska jak i Henryk Walezy zdawali sobie sprawę z tego, że w świetle prawa, te zobowiązania nabiorą mocy, dopiero wtedy, gdy król elekt powtórzy je w trakcie koronacji. Takiego zdania byli też paryscy prawnicy i teolodzy, których Henryk Walezy prosił o opinię.
21 lutego 1574 roku w trakcie ceremonii koronacyjnej Henryk zaprzysiągł jedynie akt konfederacji warszawskiej gwarantujący szlachcie pokój religijny, jednak uchylił się od zaprzysiężenia samych artykułów. Stało się tak, gdyż istniał poważny spór prawny o to ,czy król w ogóle może to zrobić. Artykuły nie były jedynie zebraniem w jednym dokumencie starych zasad ustrojowych i przywilejów szlacheckich. Wśród 21 artykułów znalazły się cztery nowe ustawy dotyczące m.n regularnego zwoływania sejmy co 2 lata na 6 tygodni, prawa oporu szlachty do wobec króla, który nie przestrzega „konstytucji", ustanowienia rady senatorów przy królu oraz gwarancji pokoju religijnego zapisanego w akcie konfederacji warszawskiej .Te nowe artykuły były sprzeczne z fundamentalną dla ustroju Rzeczpospolitej zasadą Nihil Novi z 1505 roku, czyli tworzenia prawa za zgodą trzech sejmujących stanów sejmu, senatu i króla, którego z oczywistych powodów na sejmie elekcyjnym być nie mogło. Na tym tle, jeszcze zanim zebrał się sejm koronacyjny, rozgorzał niezwykle gorący spór między posłami i senatorami.
Te nieporozumienia były bardzo na rękę Henrykowi, który sprytnie je wykorzystał na swoja korzyść. Stwierdził, że z koronacją nie można już dłużej zwlekać, bo to zagraża bezpieczeństwu królestwa. Trzeba ją pilnie przeprowadzić, a wątpliwości prawne niech rozstrzygnie najbliższy sejm, którego decyzji tak, czy inaczej on się podporządkuje

.
Pierwszym królem, który bez zastrzeżeń podpisał i zaprzysiągł artykuły henrykowskie był Stefan Batory w 1576 roku. Tym samym utrwaliła się praktyka inicjatywy sejmu konwokacyjnego i elekcyjnego, które stanowiły prawo bez obecności władcy. Na sejmie koronacyjnym nowy władca musiał więc zaprzysiąc także usatwy, przy tworzeniu których nie brał udziału.


II/8 strona 209- Czy Anna Jagiellonka była królem Rzeczpospolitej ?

Pytanie o tyle zasadne, że z podręcznika nie można się tego jednoznacznie dowiedzieć." Po ucieczce Henryka Walezego szlachta, aby uniknąć bezkrólewia, dążyła do wyboru na króla Anny Jagiellonki. Jednak według ówczesnych polskich zwyczajów kobieta nie mogła samodzielnie objąć rządów, dlatego poszukiwano kandydata na jej męża. W 1575 roku doszło do podwójnej elekcji, ponieważ większość szlachty poparła księcia Siedmiogrodu Stefana Batorego, a magnateria i najwyżsi duchownikatoliccy opowiedzieli się za księciem MaksymilianemII Habsburgiem. Dzięki działaniom cieszącego się dużym zaufaniem szlachty sekretarza królewskiego Jana Zamoyskiego królem został ostatecznie Stefan Batory".

No więc co z tą Anną Jagiellonką, została królem ,czy nie? Na końcu podręcznika w kalendarium najważniejszych wydarzeń pod datą 1576 rok, znajduje się jedynie informacja o koronacji Stefana Batorego, nic o Annie Jagiellonce. To ją jednak szlachta wybrała na króla i ona miała prawa do korony, jako siostra zmarłego Zygmunta Augusta. Stefan Batory był więc w podobnej sytuacji jak Władysław Jagiełło w 1386 roku, gdy pojął za żonę Jadwigę Andegaweńską. W latach 1576-1586 mieliśmy formalnie dwóch królów Annę Jagiellonkę i Stefana Batorego i nie można o tym zapominać.

II/9 strona Czy Karol I Stuart miał prawo nakładać nowe podatki?

W lekcji o rewolucji angielskiej w XVII wieku i początkach angielskiej monarchii parlamentarnej znajduje się takie zdanie" Aby zdobyć fundusze potrzebne między innymi do prowadzenie działań wojennych, władca ( Karol I) nakładał nowe podatki i kary pieniężne".

Moim zdaniem na początku XVII wieku król angielski nie miał prawa nakładać nowych podatków bez zgody parlamentu i tego nie robił. Kolejni Stuatowie szukali pieniędzy u poddanych poprzez reinterpretacje starego podatku"ship money" płaconego kiedyś tylko przez miasta nadmorskie. Te środki szły na walkę z piratami i zabezpieczenie wybrzeża. Karol I rządzał, aby ten podatek płacili także poddani z innych cześci królestwa.Król podnosił wysokość różnych opłat targowych, grzywien i kar, do czego miał prawo. Jednak kiedy nadal brakowało mu pieniędzy musiał w 1640 roku zwołać parlament i prosić go o zgodę na wprowadzenie nowych podatków. Wtedy zaczęła się rewolucja.

II/10 strona 219 Kiedy w Anglii zaczęla się monarchia parlamentarna?

Z informacji w podręczniku wynikałoby , że monarchia parlamentarna zaczęla się w Anglii, tuż po tzw. Sławetnej Rewolucji" 1688-1689. Istotą monarchii parlamentarnej jest zasada, że król panuje ale nie rządzi. Jego uprawnienia są reprezentacyjne, takie jak obecnie królowej Elżbiety. Ten system rządów jest pewną odmianą monarchii konstytucyjnej, która miała się w Anglii bardzo dobrze jeszcze przez cały XVIII wiek. Królowie mają wtedy jeszcze bardzo duże, realne kompetencje. Dopiero w następnym XIX wieku stopniowo tracą swoje kompetencje na rzecz parlamentu.

To długi proces historyczny, który ma swój początek na przełomie XVII i XVIII wieku i nie jest związany z jakąś jedną datą. Nie jest tak, jak piszą autorzy podręcznika " W ten sposób Anglia przekształciła się w monarchię parlamentarną-odtąd król pełnił funkcje reprezentacyjne, a realna władzę w państwie sprawuje parlament."

II/11 strona 221 - czy Hugenoci mogli po odwołaniu Edyktu Nantejskiego w 1685 roku, wybrać emigrację i wyjechać z Francji ?

W podręczniku "W 1685 roku, aby pozbyć się ostatnich przeciwników monarcha ( Ludwik XIV) odwołał Edykt nantejski. W wyniku tej decyzji kraj musiało opuścić kilkaset tysięcy hugenotów-często ludzi zamożnych i wykształconych".

Co do liczby emigrantów, to jest chyba mocno zawyżona. Jan Baszkiewicz w swojej Historii Francji podaje liczbę ok.150 tysięcy. Ważniejsze jednak jest to, że hugenoci nie byli zmuszani do opuszczenia Francji. Wręcz przeciwnie. Król kazał im przejść na katolicyzm ale zabronił opuszczenia kraju. Jako dobry gospodarz, nie chciał tracić w ten sposób dobrych rzemieślników, lekarzy i oficerów a przede wszystkim płatników podatków. Rzeczywiście, hugenoci jako protestanci bardzo cenili takie cnoty jak pracowitość, oszczędność i edukacja, co przekładało sie na zamożność tej grupy społecznej. Ci, którzy opuścili Francję, zrobili to nielegalnie.

II/12 strona 242 Czy Prusy Książece w XVII wieku można nazywać Prusami ?

W lekcji o potopie szweckim jest takie zdanie" Pod panowaniem szweckim w krótkim czasie znalazły się Warszawa i Kraków.(..) Sytuację dodatkowo pogorszył sojusz Szwecji z dotychczasowym lennikiem Rzeczpospolitej-Prusami".

Moim zdaniem w tym konteksie powinno się pojawić określenie Prusy Książece lub Księstwo Pruskie. W XVII wieku nie istnieje jeszcze państwo o nazwie Prusy. Powstanie dopiero w 1701 roku.

II/13 strona 245 Czy Stefan Czarniecki był głównym dowódcą sił polskich podczas potopu szweckiego i został hetmanem wielkim koronnym?

Autorzy notki biograficznej o Stefanie Czarnieckim określają go mianem głównego dowódcy sił polskich walczących ze Szwedami. Trudno sie z tym zgodzić. Bo w takim razie jaka byłaby wówczas rola w tej wojnie hetmana Jerzego Sebastiana Lubomirskiego, wybitnego wodza i najbliższego współpracownika króla Jana Kazimierza? Czarniecki był najsłynniejszym dowódcą prowadzącym wojnę partyzancką ze Szwedami. W ostatnich dniach życia, otrzymał od króla za swe zasługi godność hetmana polnego koronnego, a nie jak piszą autorzy notki, hetmana wielkiego koronnego. Dwa błędy, w jednej krótkiej notce biograficznej...!!

II/14 strona 261 Czy atak Szwedów na klasztor na Jasnej Górze w 1655 roku spowodował wybuch wojny partyzanckiej w całym państwie?

W podsumowaniu rozdziału "Wiek wojen" znajduje się taki powyższy wniosek końcowy. Moim zdaniem wojna partyzancka zaczęla się już wcześniej, gdy Szwedzi zaczęli planowy rabnunek szlacheckich dworków, rezydencji maganckich, klasztorów i miast Rzeczpospolitej. Atak na klasztor oczywiście miał swoje symboliczne znaczenie ale nie można tego faktu mitologizować i wyolbrzymiać. Przecież dużą cześć wojsk oblegających klasztor, stanowili lojalni wobec szweckiego króla Polacy.

Zobacz wswzystkie wpisy w tym blogu.

 

 

 

Dodaj komentarz